Smaki Mazurskiej Spiżarni | Dwa cudowne dni spotkania blogerek w Folwark Łękuk...

niedziela, 29 października 2017
Hej :)

Październik był dla mnie w tym roku miesiącem równie wyjątkowym, tak jak i w tamtym. Po pierwsze moja córeczka skończyła swój pierwszy roczek, ale o tym będzie osobny wpis. Po drugie byłam na wyjątkowym spotkaniu blogerek Smaki Mazurskiej Spiżarni  organizowanym przez dwie cudowne dziewczyny (przyjaciółki) Agę i Kingę, które prowadzą wspólnego bloga Po pierwsze matka. Spotkanie odbyło się w dniach 14-15 października i w tym czasie gościł nas Hotel na Mazurach Folwark Łękuk - gdzie cały personel jest niezmiernie profesjonalny, a przy tym "ludzki" i z pozytywnym nastawieniem do człowieka - kobiet - dzieci- na prawdę na ogromny plus i już teraz wiem, że w wakacje tam pojedziemy całą rodziną (żeby nie to spotkanie, pewnie bym nie odkryła tego miejsca). Nie wiem czy wiecie ale całe tę wydarzenie uwieczniło dwóch osobistych fotografów Vilk Stepovy oraz Czarny bocian. Gotowi powspominać razem ze mną tamten czas? Wszystko zobrazują Wam też piękne zdjęcia. Zapraszam.
W spotkaniu udział wzięły:
1. Aga i Kinga | Instagram: TUTAJ i TUTAJ i TUTAJ | Facebook: TUTAJ i TUTAJ
2. Magdalena Sz. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
3. Marta K. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
4. Małgosia O. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
5. Klaudia Cz. Z. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
6. Anna Ch. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
7. Angelika B. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
8. Joanna Ch. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
9. Marta Ś. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
10. Bożena J. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
11. Wiola K. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
12. Wioleta G. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
13. Agnieszka J. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ
14. Sylwia Ł. | Instagram: TUTAJ | Facebook: TUTAJ

  
I każda z osobna:
 Aga i Kinga (Fot. Vilk Stepovy)

 Bożena (Fot. Vilk Stepovy)

 Marta (Fot. Vilk Stepovy)

 Agnieszka (Fot. Vilk Stepovy)

Sylwia (Fot. Vilk Stepovy

Anna (Fot. Vilk Stepovy

Wiola (Fot. Vilk Stepovy

Angelika (Fot. Vilk Stepovy)

Wioleta (Fot. Czarny Bocian

Magdalena (Fot. Czarny Bocian

Marta (Fot. Czarny Bocian

(Fot. Czarny Bocian

Małgosia (Fot. Czarny Bocian

Klaudia (Fot. Czarny Bocian)

I Ja (Fot. Vilk Stepovy)

DZIEŃ PIERWSZY
______________________________________________________________________

Na spotkanie wyruszyłam z sobotniego ranka razem z moją córcią i siostrą. Gdy dotarliśmy na miejsce ukazał się nam wspaniały widok obiektu, w którym miałyśmy spędzić noc. W recepcji przywitała nas miła Pani, która zameldowała nas do odpowiedniego pokoju. Ku mojemu zaskoczeniu została wręczona mi piękna róża od kwiaciarni Lodyga

Człowiek nawet po niezbyt długiej trasie robi się głodny, więc naszą trójką udaliśmy się na pyszny lunch. Niki czuła się niemalże jak w domu, tylko miała więcej podłogi do biegania. 

Żebyśmy się nie nudziły dziewczyny przygotowały dla nas moc atrakcji, pierwszą z nich tuż po zapoznaniu się i krótkiej wymianie zdań , był quest kulinarny. Zebraliśmy się w sercu Hotelu, przy recepcji, gdzie na podłodze został wyłożony wzór kompasu z którego można trafić w każde miejsce ośrodka wypoczynkowego. Ola (menadżerka ośrodka - przesympatyczna osoba) opowiedziała nam o miejscu w którym się znalazłyśmy, jego misji, celach i marzeniach. Po czym podzieliła nas na trzy grupy i quest - czas start. Każda drużyna otrzymała mapkę i miała za zadanie odnaleźć ukryty przedmiot, który jak się okazało, był przydatny do dalszej części zabawy, której zadaniem było upieczenie ciasta ze znalezionym przez siebie produktem. Wszystkie ciasta były przepyszne, każda grupa włożyła serce w ich przygotowanie. I uwierzcie nie była to zacięta rywalizacja, a dobra zabawa. W czasie questu była także konkurencja ubijania piany z jajek - ile było przy tym emocji i śmiechu. 










Jednak nie samymi słodkościami człowiek żyje i przyszła pora na obiad.  By nabrać sił i energii na drugą część questu, tym razem terenowego. Jednak, żeby nie było tak łatwo każda z wcześniejszych grup (zapomniałam dodać, że nasz zespół nosił dumnie nazwę Cynamonki) otrzymała kolejne zadanie - ubijanie masła ze śmietany zamieszczonej w słoiku - zaczęłam - machałam - kręciłam i sił brakło, jednak każda z dziewczyn pomogła dzielnie i udało nam się ubić najwięcej masła jako drudzy i w takiej też oto kolejności wyruszyłyśmy na zadanie terenowe. 



Mapa w ręce, kompas na szyi, notatki w ręku - dobrej zabawy początek. To nic, że trochę wiało, nieco padało i był las, pola, błoto - dałyśmy radę bo tak być musiało. Wyczerpane ale szczęśliwe udałyśmy się (ja to tak telepatycznie...) na kolacje. Po której czekał na nas relaks w Łekuckim SPA, wino i pyszny tort od Cukiernia u Adama
(Fot. Mama bloguje)

Gdy już każdy by pomyślał pora iść spać. my myk do spichlerza na integracyjny wieczór. Stół syto zastawiony, każdy w dobrym humorze. Śpiewaliśmy i rzucaliśmy jajeczkami po rozwiązanej krzyżówce (plastikowymi z zagadkami krzyżówki hihi...). Siedzieć można by było do rana, jednak do łóżek pora się zbliżała bo w niedziele trzeba było wcześnie wstać. 


DZIEŃ DRUGI
______________________________________________________________________

Wcześnie rano, a nawet pod koniec nocy, bo o 5.00 już nie spałam. Trzeba było wstać i się wyszykować na wizytę w Eko Gospodarstwie. Które oddalone jest od Łekuku o 3 kilometry drogi. Z nas to jednak mobilne blogerki i na miejscu znalazłyśmy się bez większych trudności. 

Eko Gospodarstwo prowadzi Pan Tadeusz z rodziną. Opowiedział nam o swoich wyrobach, a także kto chciał mógł osobiście nauczyć się dojenia krowy, czy kozy. Uwierzcie mi, że moja córcia bawiła się tam bardzo fajnie. Miała okazje z bliska zobaczyć zwierzęta, które do tej pory znała z książeczek. Wiem ma rok czasu i nie wiele rozumie, ale wie że to koń, to krowa, a to piesek - które zresztą uwielbia. 
Po tak owocnej wycieczcie czekało na nas śniadanie w ośrodku wypoczynkowym. A po śniadaniu? Coś co mnie zupełnie zaskoczyło, każda z nas miała swoje pięć minut prawdziwej sesji fotograficznej, której efekty pokaże Wam w osobnym wpisie. 

Kolejno coś na co czekała każda z nas - Warsztaty Kulinarne z Sylwia Ładyga - osobą o nieziemską zakręconej duszy w pozytywny sposób, która jest autorką bloga Ostra na Słodko. Przygotowała dla nas, na czas warsztatów pieczenie mazurskiego chlebka, z dostawką leśnych grzybów. Ponad tą pojawiły się dwa rodzaje przyrządzonej białej kiełbasy, a nas deser Czeko Śliwka. Przyznam się Wam szczerze, że chleb tak mi posmakował z grzybkami, że w domu robiłam już go razy kilka dla siebie i najbliższych. 
Kto by pomyślał, że czas tak szybko minie i nastanie moment pożegnań, podziękowań i łez wzruszenia oraz pełnych uśmiechów radości, z tak cudownie spędzonego weekendu. 
Dziewczyny dziękuje Wam jeszcze raz tym razem publicznie, za możliwość bycia tam z Wami, w tak cudownym miejscu, ze wspaniałą ekipą i to, że moja Niki mogła być ze mną - to dla mnie wiele znaczy. Dziękuje także Hotelowi Łękuk - za cudowne ugoszczenie mnie i pozostałych dziewczyn, za wspaniale zorganizowany quest terenowy i za te piękne drewniane odznaki. Moc podziękowań i wyrazów uznania naszym wspaniałym fotografom Vilk Stepovy i Czarny Bocian. Nie można także zapomnieć o podziękowaniach dla wszystkich patronów naszego spotkania - tym kulinarnym i także tym upominkowym. A o wszystkich ukaże się osobny wpis, w którym poznacie ich wszystkich z bliska. 



Do następnego.

Emilka :*

13 komentarzy

  1. Miło było Cię poznać. Może jeszcze kiedyś będzie taka okazja.

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie się cieszę, że Ci poznałam :))))
    I że chlebek posmakował <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, coś niesamowitego! Świetne wydarzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super spotkanie, pelne śmiechu i dobrej zabawy! Obfita relacja :)
    Bardzo się cieszę, że mogłam Cie poznać!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziewczyny, byłyście fantastyczne. Tyle pozytywnej energii w Łękuku jeszcze nie było - a działo się u nas niemało, uwierzcie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że spodobało Ci się z Nami, miło było Cię poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cóż mogę skomentować, blogerki są cudowne !! to wspaniała praca, pasja, a do tego spotkać na drodze tyle wartościowych ludzi to sama przyjemność :)
    Mam nadzieje, że kiedyś będę miała to szczęście i zawitam na takim cudownym spotkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że w końcu udało nam się poznać!
    Było wspaniale i mam nadzieję, że zobaczymy się jeszcze nie raz.
    Buziaki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajna fotorelacja

    http://nouw.com/skucinska

    OdpowiedzUsuń
  10. Miło było Cię poznać. Świetnie dzieliłaś czas pomiędzy uczestnictwo w spotkaniu i bycie z córeczką :)
    Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Obszerna relacja! Fantastycznie było Cię poznać :) Oby więcej takich spotkań :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*