DELIA | CAMELEO | Fiolet | Róż | Srebro | Płukanki do włosów...

piątek, 4 sierpnia 2017
Hej :)

Posiadaczki włosów jasnych, a dokładniej blond, czy siwych - ten wpis jest dla Was. Nie oznacza to jednak, że inne osoby nie mogą zapoznać się z tym co mam do powiedzenia o płukankach od Delia Cosmetics, serii Cmeleo. 
DELIA - CAMELEO - Płukanka do włosów x3
Pojemność: 200 ml 
Cena: szt. 8,20 zł (do kupienia TUTAJ - strona producenta)
Co podaje producent?
RÓŻOWA - "Doskonały sposób na różowy odcień włosów blond i ochronę koloru rudych włosów:  Pogłębia odcień włosów rudych. Nadaje włosom blond modny różowy odcień. Piękny, gołębi połysk. Delikatne rozświetlenie"
FIOLETOWA - "Doskonały sposób na głęboki odcień włosów blond, siwych lub rozjaśnianych: Eliminuje niechciany żółty odcień - efekt "anty- żółty". Piękny, gołębi połysk. Delikatne rozświetlenie"
SREBRANA - "Doskonały sposób na głęboki odcień włosów blond, siwych lub rozjaśnianych: Eliminuje niechciany żółty odcień - efekt "anty- żółty". Piękny, gołębi połysk. Delikatne rozświetlenie"
Opakowanie?
Płaskie buteleczki wykonane są z plastiku, korki zamykane na tradycyjny klik, nie jest on idealnie mocny, jednak jest to produkt który stoi w łazience, a nie nosimy go w torebce. Szata graficzna dopasowana kolorystycznie do rodzaju płukanki, subtelna, a jednocześnie zatrzymująca wzrok na produkcie - na plus.

Zapach i konsystencja?
Płukanki są w ciekłej konsystencji, jak już sama nazwa na to wskazuje. Natomiast jeśli chodzi o zapach, to są praktycznie neutralne. Po otwarciu korka "coś tam czuć - niby lekko słodycz?", jednak po rozrobieniu z wodą i w czasie płukania włosów ten lekki aromat zanika całkowicie. 
Moja opinia?
Osobiście jestem jak najbardziej za tymi mgiełkami, uwielbiam gdy niwelują żółtawy odcień moich włosów którego "nie znoszę". Płukanki są bardzo wydajne, używane zgodnie z sugestią producenta, starczą na dobrych kilkanaście razy jedna. Lecz po kolei. Srebrna - nadaje najbardziej platynowy, a wręcz siwy odcień na włosach, fioletowa - niweluje żółty odcień włosów blond, a różowa - to lekkie szaleństwo różu na włosach. Każda jest dla kogoś innego, ja najbardziej lubię fioletową i srebrną. Warto dodać, że płukanki nie obciążają włosów, ani ich nie przesuszają. Żadna z nich nie spowodowała także na mej głowie łupieżu i uczulenia - ogromny plus. Taki produkt jest idealnym rozwiązaniem dla odświeżenia koloru między kolejnymi malowaniami włosów, a także gdy chcemy coś na szybko zmienić w naszej fryzurze. Po jednokrotnym zastosowaniu, efekt utrzymuje się do 3-4 myć, w zależności od koloru płukanki i koloru włosów, a także intensywności z jaką ją rozrobiliśmy. Czy je lubię? Nie trudną wywnioskować, że "tak".Czy polecam? Tak polecam, nic nie tracicie, a może któraś podpasuje Wam na tyle, że na stałe zagości w waszych łazienkach? Zdjęcia dodawałam już jakiś czas temu na instagramie, w sekcji instastory (może ktoś pamięta), a jeśli nie wierzcie mi, że w sieci jest masa tego typu zdjęć, więc klik klik do wujka GOOGLE i sprawdzajcie.

Czy znacie te płukanki? Używacie płukanek? Jakich kolorów - marek?

Do następnego.

Emilka :*

13 komentarzy

  1. Na moich włosach srebrna nie dała żadnego efektu. Jak je stosowałaś?
    P.S> Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za obserwacje ��.
      Ja akurat nie stosuje według instrukcji - a według siebie czyli mam swoją miseczkę która służy mi właśnie do płukanek wlewam do niej gorącą wodę i na oko leję ilość płukanki. Widzę po kolorze wody czy jest już tyle ile chce ��... włosy wkładam później do tej misji ż głową w dół trzymam chwilę a później wyjmuje i polewamy włosy wodą z miski bardzo powoli - najpierw oczywiście tradycyjna pielęgnacja ��... pozdrawiam ��

      Usuń
  2. Mam srebran i czasem uzywam, obecnie mam ochote na rozowa,niestety nigdzie nie moge jej dorwac :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na moich włosach pewnie nie byłoby widać efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy wpis! Zapraszam tutaj https://wedlugliska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam, ale chyba się skuszę! :)

    Miłego wieczoru! :*
    www.diane-fashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam za ciemne włosy na nie :) więc nawet szkoda byłoby mi próbować i marnować produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na moich ciemnych kudłach raczej efekt znikomy ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. O będę musiała przetestować tą fioletową

    OdpowiedzUsuń
  9. znam znam, ale niestety nie mogę sama przetestowac, bo mam za ciemne włosy. wlasnie dzis pisałam recenzje tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm, do tej pory nie byłam zbyt przekonana do tych płukanek, ale po Twojej recenzji chyba się skuszę na którąś z nich, tym bardziej, że też nienawidzę żółtawego odcienia na moich blond włosach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*