AVON | Pachnąca mgiełka JAGODA i ORCHIDEA | Kuszące połączenie zapachowe...

czwartek, 1 czerwca 2017
Hej :)

Czerwiec to miesiąc który zaczyna się niezwykle wyjątkowym świętem, a dokładniej Dniem Dziecka. To święto, jest dla mnie takie czyste i niewinne jak dzieci i ich serduszka. Wyjątkowy dzień, w którym to "teraz my - rodzicie" musimy pokazać naszym dzieciom jak mocno ich kochamy. Pisałam to już na instagramie i napiszę tutaj: to nie prezenty są dla dzieci najważniejsze, a miłość i obecność ich rodziców - pamiętajmy o tym.

A teraz zapraszam na wpis zapachowy, który idealnie odzwierciedla mój dzisiejszy nastrój, więcej poniżej, zostańcie do końca.
AVON - JAGODA i ORCHIDEA - Pachnąca mgiełka do ciała
Pojemność: 100 ml
Cena: obecnie 7,99 zł (do kupienia TUTAJ oraz u konsultantek Avon)
Co podaje producent?
"Delikatna mgiełka do ciała z egzotycznym połączeniem zapachu jagody i orchidei nadaje skórze przyjemnie słodki zapach, szybko odświeża i jest wydajna. Połączenie aromatu świeżych jagód i słodkiej orchidei zapewni Ci orzeźwiający zastrzyk energii na gorące, letnie dni. Rozpyl mgiełkę na skórze, omijając okolice oczu."

Opakowanie?
Bezbarwna buteleczka, wykonana z plastiku i atomizerem - nic szczególnego. Na uwagę tutaj jednak zasługuje lekka szata graficzna i do tego w moim ulubionym kolorze. Z technicznych opcji opakowania warto podkreślić, że atomizer działa rewelacyjnie i nie ma mowy o zacinaniu się.

Zapach i konsystencja?
Konsystencja ciekła - oczywiste, po aplikacji zmienia się w kropelkową, o zapachu pozwólcie, że napiszę nieco niżej.
Moja opinia?
Nie będę ukrywać, że większość produktów firmy AVON, szału na mnie nie robi, tak mgiełki zapachowe do ciała uwielbiam. Cenę mają bardzo atrakcyjną, ich trwałość jest także na plus, wydajność też nie najgorsza. Lubię słodkie zapachy i ten właśnie taki jest - to w ostatnim czasie moja ulubiona mgiełka. W aromacie przeważa słodycz orchidei, jednak żeby nie był zbyt mdły z zaplecza zakrada się świeżość jagody. Połączenie zapachowe jak dla mnie okazało się strzałem w dziesiątkę. Idealnie słodkie, że aż dziecinne - wyjątkowe w ten dzień. Cóż więcej pisać, polecam wypróbować osobom które lubią słodkie zapachy.

Czy znacie mgiełki do ciała od Avon?

Do następnego.

Emilka :*

17 komentarzy

  1. Miałam kiedyś parę mgiełek od Avonu - są fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już dawno nie miałam nic z Avonu, ale takie mgiełki lubię i kiedyś często używałam. Ten zapach z pewnością jest piękny! 💕

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również uwielbiam mgiełki. Mam niestety wrażliwą skórę na wszelkiego rodzaju kosmetyki zapachowe, jednak ten - fenomen! Nic sie nie dzieje! ( a jak pachnę przez resztę dnia ;) )
    Polecam! ❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię mgiełki zapachowe z Avonu. Tej jeszcze nie miałam, muszę ją wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tego zapachu jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mialam wiele tych mgielek i swietnie sie spisaly letnia pora. Ta rowniez i mnie przypadla do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam aż jedną ;D Ciekawe czy ten zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lube te mgiełki, ale nie kupuje bo raz Avon mnie uczula, a dwa, to i tak za długo się nie trzymają, bardziej jako taki odświeżacz na upalne dni :D ale ta jagoda ciekawi

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za ich mgiełkami :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ją kiedyś i była ok :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mgiełek z Avonu używałam już daaawno temu i była to podajże jagoda, ale nie jestem pewna. Pewne jest, że opakowanie było fioletowe.

    Chętnie bym wypróbowała kilka bo lubie mgiełki. :))

    www.merloczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. O mgiełkach tej firmy dużo czytałam i mają ciekawe warianty zapachowe, ale jeszcze żadnej nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam mgiełki Avon :) Zawsze mam kilka opakowań latem, bo są lekkie i odświeżające. Jagodę i orchideę miałam - jeden z moich ulubionych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dawno nie miałem kosmetyków Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię te mgiełki, świetnie odświeżają :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też lubię te mgiełki, minusem jest to, że te, które miałam szybko się psuły i jakby kwaśniały, ale może to wina tego, że trzymałam je w łazience ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*