MAROKOPRODUKT | AŁUN | Dezodorant w sztyfcie...

czwartek, 8 września 2016
Hej :)

Początek września był dla mnie dość intensywny, gdzie miałam dużo odpoczywać, zabrakło na to czasu. A już w sobotę odbędzie się organizowane prze zemnie i Asię - Spotkanie Blogerek w Białymstoku. Także w niedługim czasie spodziewajcie się relacji z tego wydarzenia. Dzisiaj jednak post kosmetyczny, a dokładniej rzekłabym higieniczny. 



MarokoProdukt - Ałun - Dezodorant w sztyfcie

Pojemność: 60 g
Cena: 15,00 zł (do kupienia na stronie producenta - TUTAJ, dostępny jest także w aptekach)


Co podaje producent?
"Bez parabenów, 100% minerał górski. Ałun to naturalny antyperspirant w kamieniu, bardzo wydajny, bezzapachowy. Minerał ten ma właściwości ściągające i antyseptyczne. Nie zatyka porów skórnych, dzięki czemu umożliwia przezskórne usuwanie toksyn. Skutecznie zwalcza przykry zapach potu - hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za jego produkcję. Nie brudzi ubrań, jest bardzo wydajny, bezpieczny i hipoalergiczny. Zapewnia świeżość nawet do 24h godzin.
Sposób użycia: Powierzchnię sztyftu należy zwilżyć wodą, a następnie posmarować umytą uprzednio skórę pod pachami. Utworzona w ten sposób cienka warstwa ałunu zapewnia długotrwałą ochronę przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu potu. Po użyciu sztyft należy opłukać i pozostawić do wyschnięcia."

Opakowanie?
Stojące i plastikowe, z bezbarwnym nasadowym, zakręcanym korkiem po długości sztyftu. Dość dobrze wykonane. Szata graficzna prosta, z zawartymi wszystkimi niezbędnymi informacjami dla klienta.

Zapach i konsystencja?
Produkt jest dla mnie bezzapachowy, a jego konsystencja jest stała - wręcz kamienna. 



Moja opinia?
Na samym początku plusy: za jego naturalność i skład w którym zawarty jest tylko Potassium Alum, za brak zapachu - który nie zawsze w tego typu produktach przypada w moje gusta oraz za szybkość wchłaniania w skórę i nie pozostawianie śladów na ubraniach / skórze. Minusem dla mnie jest jego aplikacja, gdzie jak producent wspomina trzeba go zwilżać przed użyciem i myć zaraz po aplikacji. W chwilach gdy brak na to czasu, zmuszona jestem stosować inny produkt, ale coś za coś. Dezodorant faktycznie zabija nieprzyjemny zapach, jednak nie zmniejsza on w moim przypadku potliwości. Produktu używam w tych dniach kiedy nie wychodzę z domu, wtedy ochrona jest dla mnie wystarczająca, na bardziej intensywniejsze dni zamieniam go na inny kosmetyk.

Czy znacie ten produkt?
Jaką ochronę preferujecie: sztyft, deo, żel? 

Do następnego.

Emilka :*

28 komentarzy

  1. Skusiłam się kiedyś na ałun i szczerze mówiąc mam mieszane uczucia. Na początku byłam zadowolona, ale później zachwyt jakoś minął i wróciłam do drogeryjnych antyperspirantów. Podobnie jak Ty, nie byłam zadowolona z ochrony, a raczej jej braku, w intensywniejsze dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To sprawdził się u Ciebie tak samo jak i u mnie widać :)

      Usuń
  2. ciekawy produkt! :) nigdy wczesniej o nim nie słyszałam :)
    zofiakuca.online

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam taki ałun tyle że w sprayu i byłam niesamowicie zadowolona z działania :)
    Jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś, ale po tym jak poczytałam, że to też aluminium to odstawiłam. :) Zapraszam Cię do mnie na konkurs, do wygrania mam nadzieję fajne kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuje za opis - o ałunie dowiedziałam się całkiem niedawno i byłam ciekawa. Jednak po Twojej recenzji stwierdzam, że to nie dla mnie. Przeszkadzałoby mi nie zmniejszenie potliwości a mam z tym duży problem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie by spisał się inaczej, chociaż nie wiem...

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś czytałam że takie dezodoranty bez aluminium coś tam w składzie nie pomagają w potliwości bo organizm jest przyzwyczajony do działania tych drogeryjnych dezoderantów i że te naturalne dopiero po pewnym czasie zaczynają działać. Ale ile w tym prawdy nie wiem 😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś czytałam że takie dezodoranty bez aluminium coś tam w składzie nie pomagają w potliwości bo organizm jest przyzwyczajony do działania tych drogeryjnych dezoderantów i że te naturalne dopiero po pewnym czasie zaczynają działać. Ale ile w tym prawdy nie wiem 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś czytałam że takie dezodoranty bez aluminium coś tam w składzie nie pomagają w potliwości bo organizm jest przyzwyczajony do działania tych drogeryjnych i że po pewnym czasie pomagają. Ale ile w tym prawdy nie wiem 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo spotkanie blogerek w Białymstoku <3 kocham to miasto :)
    Chyba pierwszy raz słyszę o tym dezodorancie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam kiedyś o ałunie, ale jakoś mnie do siebie nie przekonał. Od czasu do czasu sięgam po bloker Ziaji, więc na co dzień wystarczają mi zwykłe dezodoranty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po zakończeniu ciąży powrócę do aptecznych blokerów...

      Usuń
  12. This looks like a nice natural alternative. Great choice!

    astylishlovestory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakiś czas temu, daaawno temu miałam, ale nie pamiętam dokładnie czemu nie byłam zadowolona i odstawiłam....za to moja mama dłużej używała i była zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna ta amarantowa bransoletka:) Mogę wiedzieć z jakiej jest firmy??

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*