JOANNA ULTRAPLEX | System regeneracji do włosów ...

piątek, 30 września 2016
Hej :)

Przez tydzień nie było mnie tutaj z powodu choroby, po której został jeszcze uporczywy katar i zatkany nos. Jakiś czas temu otrzymałam od firmy Joanna do testów system regeneracji Ultrplex. Dzisiaj możecie o nim poczytać w tym poście.



JOANNA ULTRAPLEX - System regeneracji 
Pojemność: aktywator 4 g / stabilizator 20 g / regenerator 20 g
Cena: 16,99 zł (do kupienia np. TUTAJ)



Co podaje producent?
" ULTRAPLEX to jedyny system regeneracji włosów na rynku, który pozwoli Ci przenieść efekt z salonu fryzjerskiego do własnego domu! Linia innowacyjnych, specjalistycznych kosmetyków do pielęgnacji włosów w domu, wzorowanych na produktach fryzjerskich. Unikalny składnik Crodasone Cysteine, który odbudowuje mostki dwusiarczkowe, nadając włosom blask, siłę i sprężystość. Estetyczne, funkcjonalne opakowania, które zapewniają Ci wygodne użycie. Komfortowa pielęgnacja podczas koloryzacji bez wychodzenia z domu! W zestawie: AKTYWATOR, STABILIZATOR, REGENERATOR.

KROK 1 AKTYWATOR 
CEL: Odbudowa mostków dwusiarczkowych w strukturze włosa.
Jak działa? W trakcie zabiegu koloryzacji łuski włosa rozchylają się i preparat połączony z kolorantem wnika głęboko we włosy. Po wniknięciu we włókna włosów intensywnie odbudowuje i wzmacnia wiązania strukturalne – tzw. mostki dwusiarczkowe – i redukuje ich łamliwość.
Jak stosować? Dodaj do dowolnego kolorantu bądź rozjaśniacza. Dokładnie wymieszaj i nałóż na włosy, tak jak zwykle nakładasz swoją farbę.

KROK 2 STABILIZATOR
CEL: Wzmocnienie odbudowy mostków dwusiarczkowych w strukturze włosa.
Jak działa? Utrzymuje, wzmacnia i chroni mostki dwusiarczkowe w strukturze włosów. Zamyka łuski na powierzchni włosów, by na dłużej zapewnić im siłę, sprężystość i połysk.
Jak stosować? Nanieś na włosy po koloryzacji – po zmyciu farby i osuszeniu włosów. Nałóż STABILIZATOR na włosy od nasady aż po same końce. Pozostaw na 10 minut.

KROK 3 REGENERATOR (serum odżywcze)
CEL: Przedłużenie efektu regeneracji.
Jak działa? Utrzymuje mostki dwusiarczkowe zregenerowane podczas 1 i 2 KROKU. Poprawia kondycję włosów i chroni je przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Jak stosować? Zastosuj na włosy po koloryzacji z użyciem AKTYWATORA i STABILIZATORA – przed pierwszym myciem szamponem. Nałóż na wilgotne włosy od nasady aż po same końce. Pozostaw na 10 minut lub dłużej. Następnie – dla utrzymania efektów regeneracji – stosuj regularnie 2 razy w tygodniu."

Do opisanego systemu można dokupić osobno szampon i odżywkę o których poczytać możecie TUTAJ.



Opakowanie?
Produkty zamknięte są w kartonikowym opakowaniu, po którego otwarciu trzeba wysunąć plastikową "tacę" w której umiejscowione są produkty. Są one idealnie dopasowane do szczelin naszej tacki i dzięki czemu nie mają możliwości przesuwania się w opakowaniu i niechcianego otwarcia. Szata graficzna składa się z dwóch kolorów bieli i bordowych napisów - co nadaje nieco luksusu. 

Zapach i konsystencja?
Zapach trzech kroków jest niemalże identyczny. Lekko wyczuwalny lecz całkiem przyjemny, bez zbędnej chemicznej woni. Zapach ten przez pewien czas utrzymuje się na włosach w delikatnych ilościach. Konsystencja kroku pierwszego jest identyczne jak utrwalacza w farbach do włosów, dość płynna, spływająca z dłoni. Konsystencja kroku drugiego i trzeciego jest bardziej trwała nie spływa z dłoni, jednak z łatwością rozprowadza się na strukturze włosów.


Moja opinia?
Po otrzymaniu tego zestawu byłam bardzo ciekawa jak zadziała na moje dość przesuszone włosy od ucha w dół, tam gdzie były jeszcze rozjaśniane i dość się kruszą. Zanim jednak zaczęłam stosować system - zakupiłam farbę do włosów (oczywiście w moim stanie bez amoniaku). Gdy już miałam wszystko przystąpiłam do testów. Produkt stosowałam tak jak zaleca producent. Do farbowania dodałam aktywator (którego zapomniałam ująć na zdjęciach - była to malutka saszetka do rozerwania) po czym farbę nakładałam tak jak zwykle. Włosy po zmyciu farby były bez większych zmian. Kolejno nałożyłam stabilizator na włosy i owinęłam je ręcznikiem, po upływie około 20 minut zmyłam. Włosy po tym etapie były mięciutkie w dotyku i szczotką do nakładania masek całkiem dobrze się rozczesywały, by przygotować jest do kolejnego etapu. Ostatnim krokiem w tej kuracji jest nałożenie regeneratora (serum). Po spłukaniu produktu, włosy też są mięciutkie w dotyku, i jakby nieco odbite u nasady. Kolejno powinno się umyć włosy szamponem i nałożyć odżywkę z tej serii, dla dłuższego utrzymania efektów. Jednak ja nie posiadam kroku nr 4 i 5 więc zastosowałam swój obecny szampon i odżywkę. Po czym włosy pozostawiłam do samodzielnego wyschnięcia w trakcie nocy. Rano zauważyłam, że końcówki włosów nie są napuszone a delikatnie wygładzone. Miękkość w dotyku została także zachowana, a u nasady nie są oklapnięte jak to bywa po domowym farbowaniu włosów. Producent zaleca stosowanie kroku nr 3 dwa razy w tygodniu, ja jednak zawsze stosowałam ten krok z nr 2. Efekty jakie zauważyłam po zakończeniu obu opakowań to: końcówki włosów mniej się łamały, włosy jakby były bardziej nawilżone, jednak nie obciążone, łatwiej się rozczesywały i nie elektryzowały. Podsumowując z działania zestawu za taką cenę jestem zadowolona i z pewnością do niego jeszcze powrócę w uzupełnieniu z szamponem i odżywką. Nie zauważyłam by odcień po farbowaniu był intensywniejszy, jednak z pewnością włosy były w blasku przez dłuższy czas niż bez użycia tego systemu.


Czy Wy znacie ten zabieg pielęgnacyjny?
Może macie jakiś swój ulubiony system do pielęgnacji włosów?

Do następnego.

Emilka :*

53 komentarze

  1. Nie znam tego systemu ale fajnie że zadziałał .

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz go widzę. Bardzo cieszę się, że dobrze się u Ciebie spisał.
    Szybkiego powrotu do zdrowia! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze pierwszy raz o nim słyszę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Także pierwszy raz się spotykam z tym systemem. Ja nie farbuję włosów, w wakacje rozjaśniałam. Może kupię dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego specyfiku ale dobrze, że Tobie pomógł. Mam też nadzieję, że szybko dojdziesz do siebie po chorobie.Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam pojęcia o tym produkcie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. znam go :) tzn on się pojawił już jakoś chyba na początku wakacji jak dobrze kojarzę ale nie jest on przeznaczony do moich włosów

    OdpowiedzUsuń
  8. nazwa kojarzy mi się z Olaplex :-) ja mam problem jedynie z końcówkami włosów i już poczyniłam w tym kierunku odpowiednie kroki :-) jeśli nie pomoże to się skuszę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też ostatnio chorowałam, dlatego współczuję! Przyznam szczerze, że zaciekawił mnie ten produkt, bo moim włosom z pewnością przydałaby się chwila wytchnienia i regeneracja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, nie wiedziałam że takie cuda tworzą :) Wydaje się fajne :) Miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale ciekawie! :) Nie wiedziałam, że Joanna wypuściła coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie ostatnio mu się przyglądałam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja do pielęgnacji włosów stosuje jedynie zwykły szampon, odżywkę i jedwab. NA tym moja "pielęgnacja" się kończy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja córka ma problemy z przesuszającymi się, zniszczonymi włosami... kto wie? Może ten produkt by jej pomógł. Słyszę o nim po raz pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przypomina mi Olaplex, jestem ciekawa czy też jest taki świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze o tym nie słyszałam :) ciekawi mnie ten zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię stosować tego typu produkty do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy o nich nie słyszałam . Ciekawe. Choć mi na razie starcza maska Kolos

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie spotkałam się jeszcze z tymi kosmetykami Joanny, a wydają się całkiem sensowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze go nie miałam ale z chęcią go wypróbuję, bo moim włosom by się to przydało:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam nigdy o tym zabiegu. Ale przydałby się moim włosom. Może wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nice post dear!

    astylishlovestory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam tego cudaka, ja swoje ostatnio musiałam ostro przyciąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy o tym nie słyszałam. Pozdrawiam: )

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie zabieram się za testowanie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*