RAPAN BEAUTY | Rewitalizująca maseczka mineralna | Żółta glinka ...

sobota, 30 kwietnia 2016
Hej :)

Po zimie przychodzi taki czas, gdy postanawiamy zacząć o siebie bardziej dbać: pracujemy nad sylwetko, zmieniamy fryzurę, nowy image, itp. Warto też zadbać o naszą skórę - gdyż całe piękno od niej się zaczyna. 



RAPAN BEAUTY - Maseczka mineralna - żółta glinka
Pojemność: 120 g
Cena: 24,00 zł ( do kupienia na stronie producenta - Tutaj)


Co podaje producent?

"Żółta Glinka Rapan beauty - podobnie jak Niebieska Glinka - jest bardzo efektywna w oczyszczaniu organizmu, w związku z jej silnymi właściwościami absorpcyjnymi i adsorpcyjnymi. Cechuje ją wysoki poziom witamin, minerałów, hormonów, przeciwciał, kwasów organicznych i biostymulatorów. Posiada wysoką zawartość montmorylonitu (minerału z dużymi właściwościami sorpcyjnymi) i jest bardzo bogata w minerały, szczególnie te budujące ludzki organizm. Istnieje wiele terapeutycznych zastosowań Żółtej Glinki Rapan beauty, większość bazująca na jej zdolności do ekspansji i absorpcji (np. zdolność do absorpcji szkodliwych substancji z ciała - efekt detoksu). Zabiegi na bazie Żółtej Glinki są szczególnie zalecane osobom o cerze tłustej, trądzikowej, z dużymi porami, ale także o cerze normalnej lub mieszanej. Rewitalizująca maseczka mineralna na twarz jest niezwykle skutecznym zabiegiem. Żółta Glinka Rapan beauty absorbuje zanieczyszczenia z powierzchni twarzy, zamyka pory, reguluje wydzielanie łoju oraz pH skóry. Maseczka pozostawia cerę wyglądającą świeżo, widocznie poprawia jej teksturę. Z powodzeniem można ją stosować również na szyję i dekolt. Przykładowe zastosowanie: zmieszaj 1 łyżkę Żółtej Glinki Rapan beauty z białkiem z 1 jajka i 1 łyżeczką soku z cytryny. Pozostaw na 15 min, a następnie zmyj. Maseczka ta oczyszcza i zamyka pory, a także posiada efekt wybielający. Po zabiegu można nawilżyć twarz tonikiem z 10% roztworu Soli Rapan beauty." Żółtą glinkę możecie także stosować tak jak podane jest na opakowaniu (zdjęcie powyżej) - tak i ja też ją stosowałam. 

Opakowanie?

Płaskie okrągłe i plastikowe. Wieczko zakręcane i zabezpieczone plastikową nakładką, by nie pobrudzić produktem wierzchniej nakrętki. Szata graficzna prosta, lecz wszystkie niezbędne informację są zawarte, bez zbędnego przesadyzmu. Jedyny minus za nieofoliowane naklejki - być może teraz są już inne. 


Zapach i konsystencja?
Zapach jest typowy dla glinki, lecz delikatny i nie drażniący nosów. Konsystencję można porównać do gliny, która zmienia się w lepką pod wpływem dodania wody. Przy dobrym wymieszaniu powstaje z tego pasta, która nie spływa przy nakładaniu na twarz.


Moja opinia?
Glinki używam już od około dwóch miesięcy, zazwyczaj raz w tygodniu - czasami dwa razy. Zużycie jej jest już widoczne, ale uwierzcie mi, że jeszcze sporo produktu mi zostało. Więc wydajność oceniam na plus. Pamiętam, że po pierwszym użyciu skóra była gładka, dobrze oczyszczona i idealnie zmatowiona. Po dłuższym czasie stosowania zauważyłam iż pory są nieco mniejsze, tak jakby minimalnie nastąpił efekt ich przymykania i nastąpiło mniejsze wydzielanie sebum w strefie T. Pomimo iż dobrze oczyszcza i matuje, to nie wysusza mojej skóry. Dodam, że zawsze po zmyciu maseczki stosuję tonik o którym wspomina producent na opakowaniu (15% roztworu soli Rapan Beauty). Produkt z łatwością zmywa się z twarzy i z umywalki. Czasami lekko szczypie mnie w skórę, lecz po zmyciu nie zauważyłam nigdy żadnego podrażnienia, uczulenia, czy zaczerwienienia. Glinka jest godna polecenia w 100% - przede wszystkim przez to, że się sprawdza, a także jej skład jest całkowicie naturalny. 

Lubicie używać glinek? Jaka jest Wasza ulubiona?
Czy znacie tę firmę?

P.S. O toniku o którym wspomniałam w poście, będzie na pewno osobny post. 

Do następnego.

Emilka :*

18 komentarzy

  1. Ja nie przepadam za glinkami :) nie mogę się do nich przekonać :) pierwszy raz słyszę o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Tobie, że kiedyś też nie stosowałam glinek ze względu na ich wygląd, ale odkąd się przełamałam to nie żałuję :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie maseczki, fajna jest. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja poki co najbardziej lubię glinkę białą i czarną :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo muszę koniecznie spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) tylko są jej dwa rodzaje niebieska i żółta i trzeba odpowiednią dobrać do rodzaju cery :)

      Usuń
  5. Też testowałam ten produkt, mi się niestety skończył.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta niebieska, którą od Ciebie dostałam też jest świetna :)
    Muszę sobie kolejną tej firmy także sprawić, może właśnie zółtą (bo białe czy różowe ew. szare znam a żółtej nie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, sprawdź tylko czy będzie odpowiadać do Twojego typu cery :)

      Usuń
  7. Żółtej glinki jeszcze nie miałam, ale zieloną bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy jeszcze nie używałam tego typu glinki, fajnie że się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*