DERMAGLIN | Maseczka oczyszczająco-odżywcza (zielona glinka kambryjska + jedwab + jojoba oil) ...

poniedziałek, 25 stycznia 2016
Hej :)

Przeglądając zawartość dysku w moim laptopie, natknęłam się na zdjęcia które wykonałam całkiem niedawno a schowały się one tak daleko. To właśnie te zdjęcia i informacje przy nich zainspirowały mnie do napisania tego postu, w którym zapoznam Was z tytułową maseczką do twarzy. 



DERMAGLIN - Maseczka oczyszczająco-odżywcza
Pojemność: 20 g
Cena: ok. 5 - 6 zł w zależności od sklepu kosmetycznego czy drogerii 


Co podaje producent?

"Profesjonalna maska polecana do pielęgnacji skóry o obniżonej jędrności, szorstkiej lub wymagającej gruntownego oczyszczenia. Głęboko oczyszcza skórę, łagodzi i koi podrażnienia , zapobiega powstawaniu zmian skórnych. Działa wybitnie odświeżająco i rewitalizującą. Dostarcza składniki odżywcze głównie makro i mikroelementy niezbędne dla zdrowia skóry. Napina, ujędrnia i wygładza skórę (delikatny lifting). Dzięki proteinie jedwabiu i olejku jojoby maska chroni skórę przed wysuszeniem, odpowiednio nawilża i nadaje jej aksamitnej gładkości." - o innych maseczkach tej firmy możecie poczytać na stornie DERMAGLIN.


Opakowanie?
Tradycyjna saszetka z wycięciem, którą w łazience możemy powiesić na specjalny haczyk do maseczek (jeśli taki posiadamy), bądź na zwykły. Szata graficzna, lekko odwołująca się do dawnych czasów (mam takie odczucie), aczkolwiek wszelkie niezbędne informacje są zawarte. Plusik też za zrobienie nacięć do otwierania. 

Zapach i konsystencja?
Produkt praktycznie jest bezzapachowy. Konsystencja gęsta, dzięki czemu nie spływa z nałożonego miejsca i łatwiej też się ten produkt nakłada. Nieco ciężka do zmywana, ale maseczki tego typu już tak po prostu mają. 



Moja opinia?
Na powyższym zdjęciu ukazałam jak wygląda maseczka tuż po nałożeniu (zdjęcie po lewej), i gdy zaczyna wysychać (zdjęcie po prawej). Z działania maseczki zauważyłam iż dobrze sobie radzi z oczyszczeniem skóry. Produkt nie wysusza, a nawet lekko nawilża. Cera po użyciu maseczki jest odświeżona. Miałam dwie saszetki tej maseczki, co łącznie starczyło mi na 5 użyć, po których zauważyłam, że moja skóra jest także lekko wygładzona. Podsumowując maseczka jest godna swojej ceny i warta wypróbowania.

Znacie tą maseczkę, bądź inne tej marki?
Lubicie tego typu maseczki z glinką? 

Do następnego.

Emilka :*

17 komentarzy

  1. Używałam kiedyś maseczek Dermaglin i byłam zadowolona z efektów. :)

    http://fromcarolinee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja jeszcze nigdy nie używałam maseczek;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wiele razy widziałam tą maseczkę, ale nigdy nie pomyślałam, żeby ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię te maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam maseczki tej firmy. Miałam jakąś egipską, która świetnie sprawdziła się przy oczyszczeniu skóry ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię te maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. O jaki zielony stworek :P :)
    Lubię, choć kupiłam 400 g pudło glinki więc na jakiś czas sklepowe mieszanki pójdą w niepamięc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją, ale po użyciu nie zmieniło się u mnie kompletnie nic. Ani nie pomogła, ani nie zaszkodziła.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie maski do twarzy :)

    Zapraszam do mnie
    xxveronica.blogspot.com
    Poklikasz w nowym pościę? ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś uwielbiałam glinki później przyszedł czas na kosmetyki domowej roboty. Może czas powrócić?

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię glinki, ta czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam maseczki z Dermaglin, bardzo skuteczne! Zawsze biorę tą co wrzuciłaś na bloga:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*