ZIAJA... | Krem - liście manuka | oczyszczanie ...

niedziela, 6 grudnia 2015
Hej :)

Kochani czytelnicy/widzowie zanim przejdę do tytułowego postu, chcę wspomnieć, że JESZCZE dzisiaj mamy MIKOŁAJKI - jest to dla mnie tak cudny dzień, pełen magi, uśmiechu i radości, dzięki czemu można zapomnieć o szarej codzienności. Mam nadzieję, że dla Was ten dzień upłynął w cudownym nastroju, z miłymi niespodziankami, i nie chodzi tu o coś wielkiego, lecz od serca. Ja ze swojej strony:

Przesyłam Wam gorące życzenia - CIEPŁA, MIŁOŚCI, RADOŚCI, MOŻLIWOŚCI BYCIA Z BLISKIMI DLA WAS OSOBAMI I WSZYSTKO TO O CZYM TYLKO MARZYCIE BY SIĘ SPEŁNIŁO. Buziaki :*:* .....

____________________________________________________________________

Po tym ciepłym wstępie zapraszam do poznania mojej opinii, o tytułowym produkcie. 



Ziaja - krem mikrozłuszczający (liście manuka)
Pojemność: 50 ml
Cena: 10,54 zł (do kupienia na stronie producenta KLIK)


Co podaje producent?
Wszelkie obietnice producenta, jak też sposób działania możecie zobaczyć na powyższym zdjęciu, także nie będę tutaj przepisywać tego samego.

Opakowanie?
Jak na krem do twarzy nie jest klasyczne (bo zazwyczaj takie produkty spotykamy w jakimś słoiczku - pomijając ich kształt), aczkolwiek jest wygodne i dla każdego na pewno znane w użyciu (kremu do rąk chyba używa każdy - a opakowanie działa na tej samej zasadzie). Szata graficzna jest bardzo prosta i czytelna. Sam produkt z opakowania wydobywa się z łatwością. 

Zapach i konsystencja?
Zapach jest nieco specyficzny, aczkolwiek nie jest mocny. Nie wiem czy czuć w nim liście manuka - gdyż nie znam ich zapachu. Raczej nie jest drażniący. Konsystencję określiłabym na średnio (ani typowo lekka, ani też mocno ciężka - wyśrodkowana). 



Moja opinia?
Produkt stosuje tak jak zaleca producent, wieczorem na oczyszczoną skórę. Krem dosyć szybko wchłania się w nią i łatwo się rozprowadza, dzięki czemu jest wydajny. Z opisu producenta krem ma za zadanie złuszczać stary (zbędny) naskórek (coś w stylu zabiegu mikro-dermabrazji, tylko wiadomo, że nie z takim efektem natychmiastowym). Po kilku dniach stosowania zauważyłam jak skóra zaczyna mi się łuszczyć (to na nosie, pomiędzy brwiami, czole i w dalszym czasie leciutko na brodzie) - i tak właśnie taki efekt po tym kremie jest odpowiedni - widać, że działa.  Te łuszczenie po gdzieś około 3 tygodniach ustąpiło niemal całkowicie. Więc teraz chyba odstawię ten krem na pewien czas  (gdyż co miał już on oczyścić to oczyścił), a po jakimś czasie do niego wrócę, by zaczął złuszczanie na nowo. Podsumowując nie wiem jakie inne blogerki mają o tym produkcie opinie, gdyż nie sprawdzałam, ale ja jestem z niego zadowolona, pomimo tego złuszczania, mocno skóry mi nie wysuszył - aczkolwiek nawilżanie  rano innym kremem uważam za koniecznie przy nim (to tak jak po takim zabiegu - skórę nawilżyć trzeba). Niektóre osoby może denerwować te łuszczenie się skóry - ale na tym to jednak polega. 

Czy znacie ten produkt? Bądź inne z tej serii?

Do następnego.

Emilka :*

15 komentarzy

  1. Nie znam tej serii ale słyszałam wiele dobrego. Ja jednak wole złuszczać za pomocą peelingów. Zapraszam na nowa recenzje oraz zapowiedź Dior i Clarins

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie peelingi to jednak co innego niż taki krem :) ale co kto lubi :)

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię tą serię. :-) Zresztą Ziaja zwykle mi pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ten krem, bardzo sobie go chwalę :) używałam go w tamtym roku od grudnia do lutego i w tym roku mam zamiar używać go również do lutego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja się zastanawiam nad kupnem tego kremu,ale sama nie wiem.Kupiłam też serum z Bielendy z 10% kwasem migdałowym.Używałam go przez 3 miesiące i ani razu nie widziałam złuszczania skory tak jak u innych dziewczyn u,których złuszczała się skóra już po pierwszym razie.I dlatego wstrzymuję się przed kupnem tego kremu,bo mam wrażenie,że nie zadziała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry,
      nie u każdego musi wystąpić widoczny efekt łuszczenia. Jest to działanie mikrozłuszczające, a więc gołym okiem możemy nie zauważyć łuszczących się płatków skóry. Jedne skóry są bardziej reaktywne, inne mniej.
      Jeśli ma Pani ochotę na mocniejszy produkt od kremu Liście Manuka na noc, polecamy krem Ziaja PRO z 5% kwasem migdałowym i kompleksem kwasów AHA. Do kupienia w sklepie internetowym Ziaja KLIK

      Pozdrawiamy,
      E-Ziaja.

      Usuń
    2. Dokładnie to co E-Ziaja napisała, jest prawdą - być może u Ciebie też nie ma dużo do złuszczania także. :)

      Usuń
  5. Średnio się z nim polubiłam: ani nawilżał, ani złuszczał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie na każdą osobę inaczej działa :)

      Usuń
  6. nie miałam jeszcze nic z tej serii, z chęcią bym coś sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcamy bardzo - seria liście Manuka zbiera mnóstwo pozytywnych opinii, post Emilii jest tego najlepszym przykładem.
      Jeśli ma Pani skórę tłustą/mieszaną - również i u Pani powinna się sprawdzić cała seria. KLIK
      Aktualnie mamy świetne promocje - 2 produkty w cenie jednego: KREM NA DZIEŃ + TONIK oraz KREM NA NOC + REDUKTOR

      Pozdrawiamy,
      E-Ziaja

      Usuń
    2. Cenowo produkty wyglądają bardzo fajnie, więc czemu by nie spróbować :)

      Usuń
  7. bardzo lubię Ziaję ;) dobra jakoś w niskiej cenie, czego chcieć więcej ? :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*