A na ustach - CHANEL ? :)...

środa, 11 listopada 2015
Hej :*

Wolne od pracy, więc jest: trochę czasu dla siebie, dla rodziny, i... dla bloga, a co za tym idzie dla moich czytelników - więc dzisiaj będzie post kosmetyczny, lecz ze stylizacją też się pojawi na dniach gdyż wczoraj otrzymałam przesyłkę od Pani Zofii, ze strony dresslink.com.

Napiszę dla Was o pewnej pomadce do ust, od słynnej firmy CHANEL. Ktoś z Was miał? Marzył? Ma? To moja pierwsza pomadka tej firmy, ale ..... (ale o tym na końcu wpisu).

 

CHANEL - ROUGE COCO SHINE
Odcień: nr 13 (made moiselle)
Pojemność: 3.8 g
Cena: oryginalna pomadka kosztuję średnio 140,00 zł / podróbka (ładniej mówiąc zamiennik) - waha się w granicy 10 - 50 zł



Co podaje producent?

"Chanel Rouge Coco Shine - Hydrating Sheer Lipshine - półtransparentna pomadka do ust. Zawiera kompleks hydratente, dzięki któremu usta pozostają nawilżone nawet do 8 godzin. Delikatna formuła wzbogacona czystymi pigmentami sprawia, że usta nabierają połysku i eleganckiej lekkości".

Opakowanie?
Czarne klasyczne i plastikowe, przepasane złotą (w moim przypadku srebrną) obwódką, która nadaje całemu wyglądowi szyk i klasę, nie pomijając też logo Chanel. Nasadka zamykana na tradycyjny klik.


Zapach i konsystencja?
Konsystencja typowa dla pomadek, lekko aksamitna i połyskująca, z łatwością rozprowadzająca się na ustach. Zapach, lekko słodkawy, nie koniecznie typowy dla klasycznych pomadek, mi się osobiście bardzo podoba. 


Moja opinia?
Podkreślam, że ta opinia odnosi się tylko i wyłącznie do pomadki którą ja posiadam, więc... Pomadka ma cudowny kolor, pięknie koloryzuje, nawilża i nabłyszcza usta. Z trwałością jest już troszkę gorzej, więc po nie dość długim trzeba poprawiać, gdyż połysk znika. Pomadka mnie nie uczuliła, ani nic z tych rzeczy. Za taką cenę jak kupiłam ją Ja, jestem z niej bardzo zadowolona. Chcecie poznać cenę? Tam, pa, ram.... 10 pln....  - TAK kochani, się nie pomyliłam, ale jak iść za ceną, można stwierdzić, że oryginalna pomadka to, to nie jest (różni się też kilkoma szczegółami, wiecie może jakimi?)


Znacie tę pomadkę? Co o niej myślicie?


Do następnego.

Emilka :*

17 komentarzy

  1. Ładny kolor. Ja bym szczegółów nie odróżniła niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny, delikatny kolor :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podróbka nie podróbka ale kolor ma śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolorek ;))

    Moją przesyłkę zatrzymał Urząd Celny...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładny kolor, taki delikatny. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardziej wolę konsystencję matową ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolorek świetny szkoda, że trwałość taka słaba ale jak na 10 zł ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm.. wygląda ładnie, ale tania nie była na pewno, więc jeśli słabo trwała to nie skuszę się..

    OdpowiedzUsuń
  9. Prześliczny, delikatny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładny kolor ma ta pomadka. Nie miałam nigdy oryginalnej więc nie powiem Ci czym się różni, ale raczej za 10 zł to nawet nie jest oryginalny tester. Kiedyś moja znajoma pracowała w perfumerii to załatwiała mi testery pomadek lub błyszczyków za 50 zł.
    Dziękuje za odwiedziny :-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za taką cenę warto spróbować :) Chociaż ja wolę bardziej wyraziste odcienie różu :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Na oryginalne pomadki nie można sobie zbyt często pozwalać, bo jednak coś, co szybko się zużywa przy częstym stosowaniu pochłania za dużo pieniędzy. Podróbki nie muszą być gorsze, po prostu nie mają takiej reklamy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*