Suchy szampon Batiste....

czwartek, 12 lutego 2015
Cześć :)


Dzisiaj od rana robię próbny szablon na bloga , i wiem już teraz jakie na pewno chcę mieć kolory, myślę nad pudrowym różem, połączonym z błękitnym niebieskim. Czyli chcę teraz postawić na szablon w delikatnych kolorach pasujących do zbliżającego się lata (tak wiem, że najpierw czeka nas wiosna..:P). Co o takim połączeniu kolorów myślicie? Jednak cała reszta wyglądu szablonu jest owiana tajemnicą, gdyż jeszcze nie mam osoby która go wykona, ale mam nadzieje, że szybką znajdę. 

Dzisiaj chcę Was zapoznać z moją recenzją, suchego szamponu od Batiste. Kto ciekawy jak się u mnie sprawdził, to zapraszam do dalszej lektury. 



Batiste Dry Shampo cherry
Batiste suchy szampon wiśniowy
Pojemność: 200 ml
Cena: 14,99 zł (do zakupienia np. w sklepie internetowym mintishop.pl, a dokładnie TUTAJ)


Co podaje producent?
Obietnice producenta przeczytać możecie na poniższym zdjęciu. Widnieje tam też, sposób użycia, który jest niezmiernie prosty, i na pewno każdy sobie z nim poradzi. Ja tutaj podam Wam skład: butane, isobutane, propane, oryza sativa (rice) starch, alcohol denat., parfum (fragrance), distearyldimonium chloride, cetrimonium chloride.   Dodam jeszcze, że w linku który Wam poleciłam do zakupu produktu, widnieje tam też filmik, jak stosować ten szampon.

Opakowanie?
Metalowa średnio duża buteleczka, jak na taki szampon. Z rozpylaczem, jak w lakierach do włosów, który się nie zacina i dobrze rozpyla produkt. Rozpylacz przykryty plastikowym korkiem, zamykanym na klik, który dobrze się trzyma w połączeniu z butelką. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, a te wisienki, no cóż przypominają lato, jestem jak najbardziej na tak. 


Zapach i konsystencja?
W zapachu wyczuwalne są słodkie wiśnie, nie jest on jednak mocny, i nie utrzymuje się na włosach, nie jest to jednak dla mnie minusem. Konsystencja, hm... pyłkowa, nie da się jej opisać, gdyż nie wiem jakich użyć do tego słów. 


Moja opinia?
Zapach, opakowanie, na plus. A działanie szamponu? Powiem,tak, produkt dobrze rozpyla się na włosach, po wtarciu proszku we włosy staje się on nie widoczny, a rezultaty jak najbardziej są widoczne. Zdjęcie powyżej przedstawia z lewej strony włosy przed użyciem produktu, a z prawej po użyciu suchego szamponu. Jak widać włosy wyglądają o niebo lepiej, nie widać by były przetłuszczone, są uniesione u nasady. Taki efekt utrzymuje się na moich włosach praktycznie do wieczora, jeśli produkt zastosuje gdzieś w granicach godziny 10,00. Szampon też nie wywołał, żadnych podrażnień na mojej skórze głowy, ani też łupieżu. Po zastosowaniu szamponu włosy są też jaśniejsze (czy u was też tak było?). Podsumowując jestem zadowolona z tego szamponu, jest on dobrą alternatywą na odświeżenie włosów, gdy nie mamy czasu by je umyć, przydać się też może na krótkim wyjaździe. Pamiętajmy, że jednak taki szampon, to tylko odświeżenie na pewien czas, i nie zastąpi on nam tradycyjnego szamponu do włosów. 


Znacie ten szampon? Jakie były u Was efekty?


Do następnego.

Emilka :*

44 komentarze

  1. Działą spoko ale ja jestem zdania, że zawsze trzeba znaleźć czas na umycie się nawet jakby się paliło ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo zdanie :D
      Dlatego praktycznie zawsze myję włosy codziennie i choć mam batiste to dla mnie jest zbędne ;P

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o pozostałe części ciała pomijając włosy, jak najbardziej bez wątpienia, jednak włosy czasami nie są jeszcze "tłuste", a można powiedzieć lekko opadnięte, i czasami się zdarza, że naprawdę nie mamy dodatkowej pół godziny na umycie i wysuszenie, i w takich przypadkach, uważam, że taki szampon to dobre rozwiązanie. :) Ale szanuje Wasze zdanie, i dziękuje, że je wyrażacie, cenie to sobie.. :).

      Usuń
    3. Ja też myje codziennie,ale czasami zdaży mi się zaspać albo coś mi plapnie. Te szampony moim zdaniem nie mają nam zastąpić mycia głowy a jedynie wspomóc nasz ładny wygląd.

      Usuń
  2. Lubię go, ale tylko gdy naprawdę już nie mam czasu umyć włosów ;D Wtedy sprawdza się idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jest on, tylko na wyjątkowe sytuacje :)

      Usuń
  3. Jakos nigdy nie bylam fanka tych szamponów , lecz w naglych sytuacjach sprawdzil mi sie

    OdpowiedzUsuń
  4. Yes, I follow you on gfc #219, follow back?

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. batiste jeszcze nie miałam :) ale z isany uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem wielbicielką suchych szamponów,ale w sytuacjach kryzysowych używam szamponu Radical.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mój faworyt, chociaż często sięgam także po ten zielony z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam go jednak mnie bardzo ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od marca ma być dostępny w Rossmannie:) Tutaj jest na stronie rossmanna http://www.rossnet.pl/nowosci?miesiac=3

    OdpowiedzUsuń
  10. używałam tego jako próbki-był super, potem kupiłam jakiś brązowy. Ten niestety był bardziej widoczny od Cherry na włosach(mam ciemne), ale bądź co bądź i tak jest super alternatywną. Gdy jadę do rodziców w piątek i nie chce mi się myć u nich głowy w niedzielę-szampon jak znalazł!:)

    Obserwacja?:)
    http://sliwkowapanna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego drugiego rodzaju szamponu nie miałam.

      Usuń
  11. Widać że efekt świetny, niestety chyba działanie tego kosmetyku zależy od rodzaju włosów , u mnie niestety efekt nie jest aż tak bujny :) Kochana klikniesz u mnie w link ?:*

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie przepadam, ale może się skuszę i wypróbuję :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam o zakupie tego szamponu już nie wiem ile razy! Efekt WOW! W hebe widziałam również, muszę się koniecznie wybrać :) Zapraszam na DIY! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę się kiedyś w końcu skusić na suchy szampon;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam pastelowe, więc jestem jak najbardziej na tak :)
    Szczerze powiedziawszy dużo słyszałam o takich szamponach, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji ich wypróbować :/ a właśnie ostatnio przydarzyła mi się nagła sytuacja, w której właśnie taki szampon byłby super alternatywą i sprawdziłby się pewnie idealnie ahhhh muszę w końcu kupić :/
    Kochana, głowa do góry, też zawsze miałam szkołę w walentynki, dzień kobiet i wszystkie ważniejsze święta grrrr :/
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Różnica jest spora, ale obawiam się, że przy ciemnych włosach pyłek mógłby być widoczny...

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety u mnie się nie sprawdził, nie dał efektu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny blog ;)! Zapraszam do mnie na nowy- walentynkowy post: http://kingefashion.com/valentines-girl-look/
    Dodaję do obserwacji:)! Buziaki Kingefashion:*

    OdpowiedzUsuń
  19. lubię batiste :) tego zapachu jeszcze nie miałam. Mój ulubiony to ten w panterkę:P

    OdpowiedzUsuń
  20. wspaniały- muszę koniecznie wypróbować!
    pozdrowienia i całusy na Walentynki

    Ola z Fashiondoll.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja aktyalnie używam z suchego szamponu z Isany i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. wstyd się przyznać ale nigdy nie używałam suchych szamponów ;O W końcu muszę się zaopatrzyć w jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja nigdy ich nie uzywalam ale jestem ciekawa jak działaja!

    OdpowiedzUsuń
  24. Używam :) Przydatny.
    Obserwuję i zapraszam do mnie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ten suchy szampon to mój must-have ;P uwielbiam XXL Volume, faktycznie dodaje objętość :) obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo lubię ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam ten szampon spisał się bez zastrzeżeń :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*