KillyS - Lustereczko do torebki i odpychacz do skórek...

niedziela, 19 października 2014
Cześć :) 


Nie dawno zaczął się weekend a dzisiaj już jest jego koniec, i w poniedziałek większość z Was zapewne wraca do pracy (ja niestety nie, a uwierzcie  mi, że czasami aż się chce iść do pracy), i z tego powodu nie jest zadowolona, ale tak trzeba, pocieszać można się myślą, że już za lada dwa miesiące mamy święta i będzie co prawda więcej pracy w domu, ale też i upragniony odpoczynek. 

Dla mnie weekend ten upłynął w bardzo szybkim tempie, a dlaczego? Ponieważ dwa dni miałam zajęcia w mojej nowej szkole kosmetycznej. Na początku mamy teorie (która też jest bardzo ważna, ale i dosyć uciążliwe jest słuchanie samej teorii od rana do późnego popołudnia). 





Jakiś czas temu nawiązałam współpracę z firmą KillyS, w ramach czego otrzymałam do przetestowania trzy produkty: odpychacz do skórek, lusterko i preparat nawierzchniowy do paznokci. Dzisiaj na blogu opis pierwszych dwóch produktów.

_________________________________________________________________

Jako pierwszy przedstawię dla Was odpychacz do skórek, który przeznaczony jest do pomocy w wykonywaniu zabiegów manicure. 


Wygląd: Produkt oryginalnie zapakowany jest w opakowanie składające się z części papierowej na której zawarte są niezbędne informacje dotyczące firmy oraz produktu, a także części delikatnego miękkiego i przezroczystego plastiku, w której części jest schowany produkt. Opakowanie oceniam za praktyczne i zajmujące niewiele miejsca, dzięki swojej płaskości. Sam produkt wykonany jest bardzo solidnie. Odpychacz jest dosyć ciężki, w porównaniu do innych które miałam, lecz jednak w niczym to nie przeszkadza. Część odpychająca jest dosyć ostra, jednak jeśli odpowiednio używamy tę urządzenie, i z ostrożnością, na pewno krzywdy sobie nie zrobimy. Przyrząd ten nie wyślizguje się z dłoni, dzięki gumowej rączce, która idealnie pasuje do tego przyrządu, gdyż całe metalowe odpychacze, często jest ciężko utrzymać, i zdarza się, że wtedy można zahaczyć o płytkę paznokcia i ją uszkodzić, a w tym przypadku tak się nie dzieje. 





Działanie: Przyrząd odpycha skórki bez większego trudu, można używać dwóch stron (jedna jest bardziej ostra, druga mniej). Poniżej prezentuje zdjęcia przed odsunięciem skórek i po ich odsunięciu. 



Przyrząd ten dostępny jest w sieci (online), jak także w wielu znanych drogeriach kosmetycznych, a także i mniejszych sklepach z kosmetykami. Koszt jaki poniesiemy za ten produkt waha się w granicy 7 - 9 zł. 



Drugi produkt jaki chcę dla Was pokazać, jest to lusterko do torebki, wykonane w bardzo eleganckim stylu.


Lusterko mieści się w eleganckim etui, które zamykane jest na typowy klik, dzięki czemu lusterko nie wychodzi samo z etui, tylko po naszym delikatnym pociągnięciu. Etui wykonane jest ze skóry eko, która swoim wyglądem podobna jest do skóry węża, a po bokach widoczne są przeszycia nićmi, co daje etui większą wytrzymałość. Etui możemy otrzymać w czterech kolorach: czerwony, srebrny, czarny oraz biały (mi przypadł kolor srebrny, z którego jestem niezmiernie zadowolona). Jedyny minus moim zdaniem, jest grubość eko skórki, gdyż według mnie jest dosyć cieniutka i mogą być z czasem widoczne na niej przetarcia, ale nic nie jest wieczne. 


Wymiary etui to 8,5 cm na 4,5 cm - lusterko jest niewielkich rozmiarów, dzięki czemu możemy zabrać je ze sobą nawet do bardzo małej torebki, a także do kieszeni spodni, czy bluzy. Cena tego produktu waha się w granicy 6 - 11 zł. 

Samo lusterko w sobie, jest przejrzyste, nie przybliża i nie oddala, za to oddaje naturalny wygląd i odległość, idealne do poprawienia na szybko makijażu gdy jesteśmy poza domem. 


Dodam jeszcze, iż bardzo sobie chwalę, że etui jest wykonane ze skorki, a nie zwykłego plastiku, ponieważ ja mam skłonności do niechcącego wyrzucania małych przedmiotów z torebki poprzez nieuwagę i dzięki temu właśnie etui, lusterko do tej pory mi się nie zbiło, za to ogromny plus dla producenta



Dwa produkty sprawdziły się u mnie na plus, z których jestem zadowolona i służą mi cały czas.
Moja opinia nie jest w najmniejszym stopniu, sugestią faktu iż produkty otrzymałam w ramach testów (gdy coś mi odpowiada to po prostu to piszę, lecz jak coś mi nie odpowiada to też z czystym sumieniem o tym Wam wspominam).

Czy miałyście styczność z tymi produktami?
Co o nich sądzicie?


Już niedługo na blogu pojawi się opinia trzeciego produktu otrzymanego z tej firmy, jednak nim to się stanie zobaczycie kolejne stylizacje, pasujące do owej pory roku. 


Do następnego.

Emilka :*

20 komentarzy

  1. Do odpychania skórek używam drewnianych kopytek :). Lusterko bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. takie cudeńko do odsuwania pazurków by mi się przydało ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Do usuwania skórek używam kopytka, a to lusterko jest prześliczne!

    OdpowiedzUsuń
  4. oo lusterko super

    mogę prosić o klikanie w linki Sheinside w moim nowym poście ? :)
    http://gumijagoda.blogspot.com/2014/10/camel-coat-high-heels.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Lustereczko jest rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*