Recenzja GAL - Olejek wiesiołkowy po kąpieli...

środa, 10 września 2014
Cześć :)


Jest prawie połowa września, a pogoda? Pogoda jest cudowna, piękniejsza niż pod koniec sierpnia, kiedy to miały być upały, a były opady deszczu. Ale co u mnie? W piątek minie dwa tygodnie jak złożyłam wniosek o dofinansowanie, i jak do tej pory cisza, czekam w niepewności czy wniosek przejdzie, czy wręcz odwrotnie. Tak myślę, że w poniedziałek może przejdę się do Urzędu, i dowiem się co i jak. 
 Przejdźmy jednak do sedna postu. Dzisiaj dodam dla Was recenzję Olejku wiesiołkowego po kąpieli, od firmy GAL, oraz wspomnę o Propolisie z lnem mielonym, również tej samej firmy. Dodam, iż produkty otrzymałam na spotkaniu blog-erek kosmetycznych z Podlasia, co nie miało wpływu na poniższą recenzję. 







GAL - Olejek wiesiołkowy po kąpieli - zawiera witaminy A (która odpowiedzialna jest za utrzymanie prawidłowego stanu skóry), oraz E (ta zaś wzmacnia ścianę naczyń krwionośnych i chroni czerwone krwinki przed wcześniejszym ich rozpadem). 



Głównymi składnikami tego produktu są: olej lniany (który jest źródłem kwasów Omega-3), olej wiesiołkowy oraz witaminy A i E.

Producent poleca ten produkt szczególnie skórze suchej i mało elastycznej, dzięki zawartości w produkcie olejku z nasion wiesiołka, w którym znajduje się kwas gamma-linolenowy,  fitosterol i witamina E, produkt kumuluję się w głębszych warstwach skóry, dzięki czemu zapobiega jej wysychaniu i łagodzi podrażnienia. Producent obiecuję, także, że produkt dzięki witaminom A i E opóźnia proces starzenia się skóry, działa wygładzającą i przeciwzmarszczkowo,  a także zapewnia bardzo dobre nawilżenie od środka. 





Olejek jest zamknięty w kapsułkach, dzięki czemu substancje czynne zawarte w preparacie, chronione są przed ich utlenieniem. Powiem, że mi osobiście odpowiada bardzo taka forma zamknięcia olejku, gdyż w tym przypadku idealnie jedna kapsułka pasuje mi na jedno zużycie. 



Moja Opinia: Opakowanie tradycyjne kartonowe, w którym zawarty jest produkt, jak już wcześniej wspomniałam w kapsułkach. Kapsułki są w kształcie serduszka, które są dodatkowo zabezpieczone przed ich rozerwaniem i rozpłynięciem po opakowaniu, folią z pa złotka (jak leki - tabletki). Samo rozerwanie kapsułki, by wydobyć z niej olejek nie sprawia najmniejszych trudności.  Produkt przeznaczony jest do skóry suchej, czyli mojej, sprawdziło się to iż olejek szybko się wchłania, nawilżenie jak najbardziej jest odczuwalnie na skórze i pozostaje tak przez dobrych kilka godzin. Prawdą jest też, że olejek nie pozostawia tłustej powłoki, co prawda chwilę odczekać trzeba aż się wchłonie, ale nie jest to jakiś długi czas. Rozprowadza się na skórze z łatwością. Wydajność jak wcześniej wspomniałam, jedna kapsułka starcza mi na jedno użycie. Trudno jest powiedzieć czy taka wydajność jest duża, czy mała, bądź średnia. W opakowaniu jest tylko 8 kapsułek, więc dla mnie starczyło to opakowanie na 8 użyć. Średnia cena tego produktu to ok. 8 zł. Więc uważam, że za taką cenę wystarczalność tego produktu jest dosyć dobra, choć mogłaby być lepsza. Zauważyłam też, że skora po tych kapsułkach była miękka w dotyku, co za tym idzie bardziej wygładzona, a także nieco rozświetlona.  Zapach kapsułek jak dla mnie jest trudny do opisania, jednak przyjemny i nieduszący, delikatnie utrzymujący się na ciele. 

Czy wrócę do tego produktu? Na pewno tak, gdyż z działania tego produktu byłam bardzo zadowolona. 


_______________________________________________________________

A teraz trochę o suplemencie diety...





W dzisiejszym poście chcę też wspomnieć o suplemencie diety, także firmy GAL, a mianowicie Propolis + len mielony. Powiem, że osobiście nie używałam tego produktu, a oddałam go mamie, która jest w trakcie suplementacji. Nie używałam tego produktu z racji moich problemów żołądkowych i jestem na etapie brania leków, więc nie byłam do końca pewna czy nie zaszkodzi mi ten suplement. Gdyż z reguły wiem, że niektórych leków z suplementami mieszać nie można. Tak wiem, len mielony chroni ściany żołądka, propolis też nie szkodzi, jednak wolałam się wstrzymać. 





Opakowanie identyczne jak te w olejku, z tym, że w środku znajdują się kapsułki z lnem i propolisem. Kapsułek znajduję się w opakowaniu 48, i przy zaleceniach producenta, braniu dwóch kapsułek dziennie przed posiłkiem, jedne opakowanie starcza na 24 dni. Suplement diety, by zauważyć działanie należy przyjmować przez okres od 2 do 3 miesięcy, po czym należy zrobić 2 tygodniową przerwę. 
Jak pisze producent produkt wspomaga odporność organizmu, zalecany jest w przypadku zaparć, a także otyłości, gdyż zmniejsza łaknienie, korzystnie wpływa na błonę śluzową układu pokarmowego, i poprawia przemianę materii. 

Opakowanie 48 kapsułek, kosztuje średnio 11 zł. Przy zakupie 3 opakowań wydamy na cały cykl suplementacji średnio 33 zł. Nie jest to kwota rażącą wysoka. Więc myślę, że jeśli ktoś rozważa przyjmować w najbliższym czasie tego typu suplement diety, mogę go polecić. Co prawda ja go nie używam, lecz moja mama,która zużyła już ponad połowę opakowania, i żadnych efektów nie pożądanych nie ma, a na działanie jest jeszcze za wcześnie. 



Troszkę się rozpisałam w dzisiejszym poście, lecz uważam, że firma godna jest uwagi, a więcej produktów tego producenta znajdziecie TUTAJ



Czy ktoś  z was zna tę firmę? 
Może macie jakieś doświadczenia z produktami tego producenta? 
Czekam na wasze opinie 


Emilka :*

55 komentarzy

  1. Bardzo fajne te ampułeczki :) Osobiście ich nie znam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie uzywam takich rzeczy :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz je widzę. Jednak ja wolałabym olejek w normalnej buteleczce niż w kapsułkach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może olejek w buteleczce starczałby na dłużej :)

      Usuń
  4. Ale w jakim świetnym opakowaniu jest olejek! ;)
    Co powiesz na wspólną obserwację? Zaobserwuj pierwsza, a ja na pewno się odwdzięczę ;)
    Pozdrawiam angelika-shows-her-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jak opakowanie, ale te serduszka z olejkiem są słodkie :)

      Usuń
    2. No właśnie to miałam na myśli, te serduszka :)

      Usuń
  5. nigdy o nim nie slyszałam :)x

    OdpowiedzUsuń
  6. Te kapsułki super wyglądają :). Pierwszy raz je widzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie korzystałam nigdy z takich kapsułek:)jeśli masz chwilkę to byłabym wdzięczna za klikanie w linki w moim ostatnim poście. To dla mnie bardzo ważne, staram się o współpracę. Z góry bardzo dziękuję:* pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierwszy raz miałam takie ampułki :)

      Usuń
    2. dziękuję za pomoc:* co powiesz na wspólną obserwację?:)

      Usuń
  8. świetnie wyglądają te kapsułki z olejkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wyglądają te kapsułki. Ja osobiście ich nie stosowałam. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja z tej firmy używam oleju z nasion wiesiołka w kapsułkach do picia i dzięki niemu poprawił się stan moich włosów i skóry :) mam też dermogal, czyli kapsułki z wit. A+E, używam ich raz na jakiś czas na noc na twarz :)
    Na pewno przy najbliższej wizycie w sklepie zielarskim spytam się o powyższe produkty ;) szczególnie fajny wydaje mi się len z propolisem :)

    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to widzę, że jest i ktoś kto tę firmę zna i polubił :)

      Usuń
  11. Nie miałam tego olejku, ale z Gala uwielbiam kapsułki keratynowe, które niestety ciężko jest dostać stacjonarnie... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przygoda z Gal-em się dopiero zaczyna, :)

      Usuń
  12. Mnie kapsułki nie zachwyciły wręcz rozczarowały ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mojej skóry pod pasowały :) Co ciebie Paula rozczarowało ?
      :)

      Usuń
  13. Po tym suplemencie zauważyłam, że mam mniejsza ochotę na coś słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo właśnie len hamuję apetyt hehe... :)

      Usuń
  14. Olejek interesujący ,tym bardziej ,ze mam dzień spa <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tym wcześniej:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam o nim pojęcia :) ja w najgorszych dniach dla mojej skóry stosuję olej kokosowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejki kokosowe bardzo ładnie pachną

      Usuń
  17. A na co dotację bierzesz? Trzymam kciuki,żeby się udało. Co do pogody - podobno ma być ciepło do końca września i słonecznie! Nie miałam, ale chętnie bym przetestowała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję otworzyć sklep odzieżowy z dodatkiem kosmetyków :)

      Usuń
  18. Co jakiś czas będę się starała robić tego typu post, jeżeli jakieś lakiery mi się zdubluą ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. witaj kochana!
    No brzmi zachęcająco, wypróbuję go przy następnym wypadzie na zakupy, czyli jutro ;)
    fajnie, że są w takich kapsułkach a nie jakimś proszku... zawsze przesadzam mam tak też z ryżem :P

    będę częściej wpadać kochana, bardzo mi się spodobało

    pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale kapsułki fajnie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe te kapsułki - pierwszy raz widzę ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  22. Boże, jak ja się cieszę, że u Ciebie tyle świeżych, ciekawych wpisów!!!!:-))) Po wakacjach na Malcie wracam do świata żywych i nadrabiam zaległości modowe i lifestylowe:-) Pozdrawiam Cię serdecznie i dizękuję za wspaniałęgo bloga. Jestem Twoją wierną fanką. W prezencie link do filmiku z fotkami z Malty - tam byłam:-) https://www.youtube.com/watch?v=iHM6MvDu6Ww Całuski!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam kosmetyki Gal za ich naturalność, proste składy i za to, że nie wywołują podrażnień (mam skórę suchą i wrażliwą). Olejek wiesiołkowy po kąpieli po wchłonięciu nie pozostawia tłustej warstwy i nie brudzi ubrań, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia skóry. Dla mnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*