Recenzja dwóch produktów Marion (Termoaktywny Duet dla dłoni oraz Głębokie Nawilżenie trio do twarzy)...

sobota, 12 lipca 2014
Cześć :)

Mamy sobotę i za oknem deszcz, a raczej rzekłabym ulewę. Pada od rana i nawet na podwórko wyjść nie można przy takiej pogodzie. Więc co tu robić? W moim przypadku posprzątałam w domu, zrobiłam coś do jedzenia, się wykąpałam, poodwiedzałam blogi które lubię :), i jeszcze kilka innych rzeczy. A teraz własnie robiąc porządek na pulpicie w moim komputerze odkryłam, że czekają jeszcze dwie recenzję kosmetyków Marion do dodania. Na początku pomyślałam, że zrobię to jutro, ale po dłuższej chwili postanowiłam dodać tę notkę dzisiaj. 

Na pierwszy rzut idzie TERMOAKTYWNY duet Dla Dłoni - Marion



Opakowanie: Niewielkie, bardzo poręczne na jakieś wyjazdy, by zabrać je ze sobą. Podzielone na dwie saszetki: peelingu i serum na dłonie. Oznaczone co po kolei stosować. Kolorystyka jest odpowiednia do zapachu, o którym poniżej. Wszystkie potrzebne dane do kontaktu z firmą.


Na powyższym zdjęciu, zobaczyć możecie co obiecuje nam producent, jakie jest skład peelingu oraz serum, dane do firmy i jak stosować daną część produktu. 


Konsystencja: Peeling gęsty, z drobinkami złuszczającymi. Idealnie rozprowadza się na zwilżonych dłoniach, dzięki drobinkom złuszcza skórę dłoni.  Serum, uważam za zbyt rzadkie, przy otwieraniu wylało mi się z opakowania (troszkę), wolę bardziej sztywne serum takie jak w przypadku trio do twarzy. Wchłania się dosyć, dosyć szybko co jest na plus.
Zapach: Zapach to sama słodycz, wyczuwalny jest cynamon. Jest dość intensywny po zabiegu przez kilka godzin. Uważam, że jak ktoś nie lubi mocnego zapachu może troszkę przyduszać. Po tych paru godzinach jest on sporo delikatniejszy, i wtedy jak najbardziej odpowiedni dla mnie.
Stosowanie: Zajmuje około 12 minut. Jest bardzo łatwe, nie skomplikowane. Myślę, że zastosowanie raz w tygodniu w zupełności wystarczy.



Powyżej zdjęcie które obrazuję dłoń po całym zabiegu.
Efekt: Skóra rąk jest gładka, dokładnie oczyszczona, skórki w okolicy paznokci także są nawilżone i nie odstają. Dłonie ładnie pachną. Widać na skórze połysk. Nawet po umyciu kilku razy rąk, skóra nie zmienia swego stanu, już od dwóch dni, jest tak samo nawilżona jak tuż po zabiegu.
______________________________________________________

Macie jeszcze ochotę czytać recenzję drugiego produktu? Jak tak to zapraszam.

Kolejny produkt to Głębokie Nawilżenie (trio do twarzy) - Marion


Opakowanie: Tradycyjna  saszetka. Na samym początku rzuciło mi się w oczy brak wpustek do otwarcia opakowania, co jest moim zdaniem na minus. Plus  jednak daje łatwe rozdzielenie trzech części (peelingu, serum i maseczki) od siebie. Kolejny plus za ponumerowanie co po kolei wykonywać, jaką czynność. Na uznanie zasługują też opisy każdej czynności z osobna (jak stosować i co dany krok daje skórze – efekty).


Powyższe zdjęcie ukazuje, co daje nam zastosowanie kolejnego etapu, skład każdego produktu z osobna, a także dane kontaktowe.


Konsystencja: Peeling jest koloru białego, nie spływa z dłoni, więc łatwo nałożyć go na twarz. Na twarzy rozprowadza się równomiernie. Serum jest bezbarwne, w żelowej konsystencji co jest na plus. Na twarzy szybko się wchłania, i dzięki żelowej konsystencji  dobrze się rozprowadza. Maska koloru białego, dość gęsta, a ja gęste maski lubię bo nie spływają z twarzy, a dobrze się wchłaniają.  Z każdej konsystencji  ja osobiście jestem zadowolona.
Zapach: Od razu po otworzeniu opakowania z peelingiem poczułam delikatny słodki zapach, który ukoił moje zmysły. Zapach serum, wydał mi się nie wyczuwalny, być może czułam jeszcze słodycz peelingu. Maska pachniała jak posłodzone orzeszki.
Stosowanie:  Najlepiej jest stosować dwa razy w tygodniu, oraz całe trio razem, gdyż efekty są bardziej widoczne. Zastosowanie całego trio na raz nie zajmuję dłużej niż 25 minut.


Efekt:  Po całym zabiegu stwierdzić mogę iż skóra jest gładsza, dobrze nawilżona (zbędne w dzień zastosowania trio jest używanie kremów, gdyż zabieg ten naprawdę dobrze nawilża).  Skóra moja stała się promienna. Jednak z racji tego, że moja cera jest mieszana, zauważyłam też nasilenie się błyszczenia na czole i nosie (wydaje mi się, że jest to spowodowane dobrym nawilżeniem). Wiec stwierdzam, ze zabieg ten jak najbardziej nadałby się do skóry suchej.


Uf.... ale dzisiaj się rozpisałam, sama nie dowierzam...
Ktoś dotrwał do końca ? :)

Znacie te produkty? Jeśli tak to jakie jest wasze zdanie o nich?
Dodam, że koszty kupna tych kosmetyków są znikome:)

Pozdrawiam

31 komentarzy

  1. ta fotka "po" jest przecież przerobiona :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fotka przed i po, są jedynie rozświetlone i wyostrzone... :) Ale faktycznie jak się przypatrzeć to są jakby rozmyte, dzięki, ze zwróciłaś na to uwagę :)

      Usuń
  2. Dziękuję, miło mi :) Śliczną masz cere:) Zapraszam częściej :D

    http://fcknlady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, ale mi się wydaję, że nad swoją cerą muszę jeszcze popracować :)

      Usuń
  3. Nie znam tych produktów. To trio mnie zaciekawiło :). Ale nie jest raczej dla mnie bo w strefie T niestety się błyszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam...
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale wyglądają kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm..uwielbiam czytać recenzje produktów kosmetycznych. P.s. link dzie działa? To nie jest link tylko firma "TU".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że lubisz czytać recnzje :)

      Usuń
  7. wyglada super :)
    aleksandra-jakuta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uwielbiam takie uczucie gładkości po peelingu! :)

    To cieszę się bardzo! Pochwal się jak coś zmalujesz! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety produktów nie znam. I zdecydowanie uwielbiam gładkość po peelingu - wypróbuję go.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie zabiegi kosmetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze powiem, że nie używałam tych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nigdy nie używałam nic z Marionu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znałam tej firmy wcześniej:) Fajny post;)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie używałam nigdy kosmetyków tej marki ale z chęcią bym wypróbowała tą maskę na dłonie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nigdy nie miałam nic z Marion, ale raczej mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  16. ja miałam z marion plyn prostujacy włosy i bylam pozytywnie zaskoczona efektami

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*