Kącik urody: Podstawy w manicure...

środa, 11 czerwca 2014
Cześć :)

Co tam u Was moi kochani słychać? 

Dzisiaj przybywam do was z postem urodowym, a mianowicie chcę Wam przedstawić moje podstawy w manicure, być może komuś coś się przyda. Więc nie przeciągając wstępu przechodzę od razu do sedna postu. :)
Zapraszam


________________________________________________________________________________

Pierwsza czynność jaką wykonuję to zmywam stary lakier, zmywaczem do paznokci (ja osobiście pokochałam zmywacz firmy Sally Hansen, gdyż opakowanie jest duże, jak na zmywacz można powiedzieć, że ma "przyjemny zapach", zawiera w sobie Wapń i witaminę B5 - składniki te wzmacniają cienkie paznokcie).  Po zmyciu lakieru przemywam dłonie wodą (z mydłem/żelem), w celu oczyszczenia z zapachu zmywacza i jego pozostałości.



Kolejno zwilżam swoje skórki, preparatem do skórek (obecnie jest to krem zmiękczający do skórek z Avon, o którym też napiszę na pewno, w późniejszych postach). Gdy już skórki są odpowiednio zmiękczone tym kremem, moczę paznokcie w wodzie z cytryną, która jeszcze bardziej zmiękcza moje skórki, i dodatkowo, cytryna wybiela płytkę paznokcia. Po namoczeniu wysuszam dłonie ręcznikiem (lekko okładam ręcznikiem dłonie, bez pocierania). I teraz czas na odsuwanie i wycinanie skórek (odsuwam/unoszę je specjalnym patyczkiem, a wycinam za pomocą radełka, jednak ostatnio myślę nad zakupem cążek, gdyż słyszałam, że są łagodniejsze od radełka, a może wy mi doradzicie?:)


Po tym zabiegu, przemywam dłonie wodą, osuszam ręcznikiem, i przechodzę do samej płytki paznokcia. Początkową robię kształt paznokcia, poprzez jego przypiłowanie (uwielbiam kształt pół kwadratowy, który idealnie pasuję do moich palców). Zawsze piłuję tylko w jedną stronę, by nie rozdwajać płytki paznokcia. Dodam iż kiedyś kosmetyczka powiedziała mi, żeby wyrzucić wszystkie metalowe pilniczki, gdyż one tylko "katują" paznokcie, i lepiej wybrać papierowe (najlepsze, najdelikatniejsze) lub szklane. Obecnie używam szklanego pilnika. 

Gdy już mam kształt, taki jak chcę oczyszczam dno paznokcia, z wszelakich pozostałości po zanieczyszczeniach, do tego używam metalowego pilniczka z zagiętym dziobkiem, gdyż on najlepiej spełnia tę czynność (to jest mój jedyny metalowy pilniczek, i tylko służy do tej czynności). 

Następnie, pozostaje wypolerować płytkę paznokcia i używam do tego polerki z Top Choice 7-stopniowej (opinie na jej temat wiem, że są podzielone, jednak do moich słabych paznokci jest ona bardzo delikatna i efekty są zauważalne).


I tutaj już polerowanie paznokci, u każdego powinno wyglądać inaczej, u jednych osób trzeba bardziej wygładzić płytkę, u innych odtłuścić, a jeszcze u kogoś innego nabłyszczyć, etapy polerowania zależne są od tego jaki efekt końcowy po polerowaniu chcemy uzyskać.

Po zakończeniu polerowania, nie przemywam dłoni wodą (wiem, że dużo osób przemywa), gdyż czasami woda może spowodować, delikatne natłuszczenie płytki, więc dłonie przecieram ręcznikiem kuchennym jednorazowym, po czym nakładam na paznokcie odżywkę. 

I to są właśnie moje podstawy manicure. Nie wliczam w to malowania płytki paznokcia na kolorowo, gdyż to uważam już za dodatek, a nie konieczną potrzebę.


A jak wyglądają Wasze podstawy manicure?:)

Pozdrawiam :) do następnego spotkania w poście :*

38 komentarzy

  1. Ja kilka dni temu pozbyłam sie żeli, któe miałam przez kilka dobych miesięcy i teraz moje paznokcie muszą przejśc poważną, ze tak to nazwe 'rehabilitację'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj po żelach trzeba w szczególności zadbać o płytkę paznokcia :)

      Usuń
  2. Ja zwykle zmywam lakier, moczę paznokcie, odsuwam skórki i piłuję :D. Później jak chcę to maluję albo po prostu tak zostawiam :). Ostatnio dużo smaruję pazurki olejkiem do skórek i paznokci z Marizy. Jest świetny :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjrzę się bliżej temu olejkowi jak go polecasz :)

      Usuń
  3. mi się nigdy nie chce moczyć paznokci i skorek :( i ich potem odsuwać ;( jestem starsznieleniwa jeśli chodzi o to i dlatego robię to rzadko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mi się też nie chce ale jakoś się przemagam i działam :)

      Usuń
  4. Moje podstawy maniciuru zależą zawsze od czasu :D Raz jest to tylko minimum, a czasami mogę siedzieć i ciągle coś robić;)

    OdpowiedzUsuń
  5. moje podstawy wyglądają identycznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję Kochana ;*
    kurcze nie wiedziałam ja zawsze metalowe używałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś też nie wiedziałam, czasem warto kogoś posłuchać :):):)

      Usuń
  7. Moje podstawy są podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękujemy za rady :D na pewno skorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie bez zmiękczacza do skórek, ani rusz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej. Przejrzalam 3 strony twego bloga, posty na tych stronach. Nie czytalam z lenistwa ale idzie Ci calkiem dobrze , nawet za je iście. Jeden post uważam za nieco zawalony. Chodzi o stylizacje z zolta bluzka i spódnica czarna. To tylko moje zdanie, wiec się nie przejmuje, u mnie nie jest lepiej. Chcesz, to skrytykuj mnie ;p ;
    Pinkmascarada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny, post z żółtą bluzką ma słabiutkie zdjęcia to prawda :)

      Usuń
  11. ja słyszałam, że szklane właśnie są najlepsze ale sama używam zawsze papierowych :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja używam od zawsze tych papierowych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja do szklanych pilniczków niestety nie mogę się przekonać ! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje paznokcie teraz się regenerują, płytka paznokcia jest "jak papier albo i gorzej" (słowa kosmetyczki), za jakiś czas może wróca do formy..

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja kolejność wygląda bardzo podobnie, jednak nie mocze paznokci w żadnych "preparatach". Od razu po zmyciu lakieru, nakladam kremik, potem piłuję na dowolny kształt, nakładam bazę, potem lakier a następnie top coat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bez zadbania o skórki ani rusz bo mam bardzo suche
      :)

      Usuń
  16. U mnie też teraz przede wszystkim pielęgnacja :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję wszystkim za odwiedziny i komentarze :)
Zaglądam do każdego komentującego.
Jeśli blog Ci się spodobał, zachęcam do obserwowania.

Pozdrawiam :):*